Dzieci Indygo✎1 – Przygotowanie się do pisania

Przygotowanie się do pisania

Jednym z najważniejszych aspektów przy tworzeniu dobrej opowieści jest przygotowanie się do pisania. Nie chodzi tylko o historię, świat i bohaterów. Prawda jest taka, że trzeba wiedzieć także, do kogo się pisze, w jakim stylu, jaki jest gatunek tworzonej opowieści i jakie emocje i wartości chce się przekazać.

Przygotowanie się do pisania to też Targetowanie

Im szybciej określi się swoją grupę docelową, tym łatwiej będzie można dobrać odpowiednią tematykę i słownictwo. To bardzo ważny moment i należy się zastanowić kilka razy, zanim stawi się kolejne kroki.

W moim przypadku „typowym” czytelnikiem będzie na pewno ktoś, kto lubi fantastykę i światy, nie będące bezpośrednio połączone z naszym, realnym uniwersum w którym żyjemy.

Profil Czytelnika/Czytelniczki

Spróbujmy określić potencjalną osobę, której taka książka powinna się spodobać:

  • Nie ma znaczenia płeć osoby czytającej
  • Ze względu na drastyczne i szokujące motywy, powinna być to osoba pełnoletnia
  • Nie ma górnej granicy wieku ale raczej myśląc o czytelnikach mam w głowie obraz osoby przed czterdziestym rokiem życia
  • Ktoś, kto lubi fantastykę

Kto pasuje do takiego opisu?

Bardzo wiele osób! Na pewno studenci i studentki oraz ciężko pracujący ludzie, którzy chcą odpocząć po pracy, wziąć do ręki książkę i oderwać się od szarej rzeczywistości. To całkiem spora część społeczeństwa.

Ważne Pytania

Warto zadać sobie pytania o czytelnika, tak aby łatwiej było przedstawić później efekt swoich wypocin wydawcy (chyba, że decydujemy się na self-publishing). Pozwala to również łatwiej zadecydować czy dla wybranej osoby, nasza książka jest warta polecenia. Nikt jeszcze nie napisał przecież takiej powieści, która spodobała się zupełnie wszystkim. Ok! Pytania o profil czytelnika/czytelniczki i odpowiedzi w kontekście mojej książki:

  • Czy jest to osoba religijna?

  •  Nie ma to większego znaczenia. W mojej książce nie próbuję w żaden sposób ani przeczyć ani narzucać żadnej istniejącej religii. Postacie wierzą w różne wyznania, które są tak samo wymyślone jak oni sami. Jeżeli nie przeszkadza czytelnikowi np. Władca Pierścieni, to tutaj także nie będzie problemu. Niemniej zawsze można doszukać się w takich przypadkach dziwnych analogii więc idealny czytelnik, to taki, który dość otwarcie podchodzi do spraw wiary.
  • Czy interesuje się polityką i sprawami militarnymi?

  • Świat przedstawiony jest dość mocno oderwany od naszego ale widać pewne analogie w charakterystyce kontynentów. Celowo umieszczam w fabule pewne konflikty, które w pewnym stopniu pokrywają się z tymi, jakie znamy z naszej rzeczywistości i historii. Nie są to jednak komentarze sytuacji na naszej planecie a raczej dywagacje lub zabawa w „a co by było gdyby okazało się, że…”. Jeżeli, ktoś jest bardzo wrażliwy na tym punkcie to niektóre wątki mogą go drażnić.
  • Czy jest osobą wykształconą?

  • Niekoniecznie, aczkolwiek wiedza ogólna potrafi dodatkowo ubarwić doświadczenia płynące z czytania mojej książki. Chcę w niej zawrzeć dużo ukrytych metafor i analogii jak i „Easter Eggów”. Jeżeli ktoś, ma sporą wiedzę z dziedzin w których ja sam się obracam i kształcę to na pewno taka osoba załapie więcej żartów podczas czytania i zauważy do czego autor bije.
  • Czym się interesuje?

  • Nie ma tutaj jednego zagadnienia, wokół którego przebiegała by oś fabularna mojej książki. Poruszyć w niej chcę wiele zagadnień i przeróżną problematykę. Pojawią się zarówno choroby psychiczne i analiza ludzkich (bądź też nie) zachowań. Będzie trochę inżynierii, trochę sztuki, trochę wszystkiego.

Przygotowanie się do pisania to znalezienie swojego gatunku

Na pewno nie powinno się usiąść i zacząć pisać a dopiero na końcu stwierdzić „O… wyszedł mi romans”. Czasem mam jednak wrażenie, że niektórzy autorzy/autorki tak właśnie robią. Jako, że każdy gatunek kieruje się innymi zasadami, są rzeczy na których wypada się skupić i dobrze je sobie rozplanować (choćby w głowie).

Główny gatunek, którym można określić moją książkę jest Fantasy. Znajduje się tutaj jednak dużo przestrzeni dla podgatunków. Pojawią się kryminalne intrygi, bardzo dużą część można przypisać do powieści przygodowej, są wątki miłosne, co dopisuje nam romans a całość jest tak na prawdę strzępkami mojej autobiografii, rozbitej na różne postacie i wątki. Skupmy się jednak na fantastyce i przygodach 😉

Przygotowanie się do pisania to znalezienie emocji

Tutaj pojawia się troszeczkę bardziej duchowa część kreowania świata i bohaterów jak i tworzenia historii w postaci fabuły. Aby książka miała w sobie coś więcej, trzeba to coś z siebie wydobyć i włożyć do jej wnętrza. Cała wizja tego, co czytelnik ma czuć podczas lektury, musi wypływać z autora. Potrzebne będą emocje, które napędzą tę wielką machinę i nie odbiją się od odbiorcy. Gdy zaczynam pisać, zamykam najpierw oczy i próbuję sobie wyobrazić sytuację w której znajduje się bohater (później te oczy otwieram, bo głupio pisać z zamkniętymi). Co czuje dana postać? Dlaczego? Jak oddziałuje na niego otoczenie? To wszystko musimy czuć, żeby dobrze przełożyć stan emocjonalny i myśli na papier. Emocje na papierze powinny płynnie przechodzić z jednej w drugą i oscylować wokół jednego, głównego odczucia.

Istnieje kilka podstawowych emocji, które możemy wyróżnić. Warto je sobie wypisać i stwierdzić jaki ich poziom chcemy uzyskać. Można to ustalić dla całego utworu jak i jego fragmentów. W moim przypadku wygląda to tak:

  • Romantyzm: 5
  • Zmysłowość: 7
  • Humor: 7
  • Duchowość: 4
  • Wulgarność: 5
  • Akcja/Przygoda: 10
  • Przemoc: 7
  • Suspens (budowanie napięcia): 8
  • Zagadkowość: 9
  • Dźwignia Emocjonalna: 8

Suspens to dość specyficzny twór. Aby go osiągnąć trzeba się nauczyć dobrze kierować emocjami bohaterów, tak aby czytelnik mógł przeżywać dany moment razem z nimi.

Dźwignia emocjonalna z kolei to klucz do powyższego. Jeżeli uda się wprowadzić odbiorcę w stan w którym współczuje on bohaterom, kibicuje im podczas miłosnych zalotów i śmieje się razem z nimi, wtedy taka osoba jest kupiona i operowanie suspensem staje się o wiele łatwiejsze.

Prościej mówiąc – trzeba stworzyć więź.

Przygotowanie się do pisania to określenie stylu

W zależności od gatunku i emocji, trzeba umiejętnie dobrać styl. W romansach marnie sprawdzi się płytki opis i sztywne dialogi, za to idealnie zda egzamin skupienie się na zmysłowości opisywanych scen. Z drugiej strony, styl taki marnie się nada przy opisie marszu żołnierzy w książce science-fiction gdy szykują się oni do apelu przywódcy, na którym dowiedzą się, gdzie zostaną wysłani aby walczyć za ich planetę. Czytelnik raczej będzie chciał w takim momencie więcej akcji albo informacji o sytuacji politycznej niż zmysłowych opisów.

W cyklu moich książek postaram się oczywiście dobierać styl do danej sceny i płynnie przechodzić z jednego do drugiego w zależności od sytuacji. Niemniej, chcę aby czytelnik mógł poczuć świat, w którym znajdują się bohaterowie więc na pewno znajdzie się w moich tekstach dużo opisów oddziałujących na wszystkie zmysły jak i przekaz myśli bohaterów.

Oto próbka:

OO’Himi wbił swój długi na ponad dwa centymetry paznokieć w miękki mech, rosnący na ścianie jego celi. Chciał wziąć głęboki wdech ale stęchłe powietrze i zapach szczyn rozchodzący się po lochach pałacu Shiroyamy, skutecznie go przed tym powstrzymał. Szaman zakrztusił się więc tylko, chwytając za gardło brudną dłonią i spojrzał na strażnika przymrużając oczy.

-Nie za często tu sprzątacie, co? – wydobył z siebie chrypiącym głosem – Tak dbacie o honorowych gości? – dodał po chwili, nie licząc na odpowiedź.

Nie wydaje mi się, abym przeginał z opisami a jednocześnie łatwo zrozumieć sytuację w jakiej znajduje się bohater tej sceny.

Przygotowanie się do pisania – Co ja właściwie piszę?

Na koniec wpisu podam to co dość ważne… tytuł.

Nie jest to obowiązkiem, aby określić go podczas przygotowań do pisania ale skoro ja już go mam, to się nim podzielę.

Cała seria nosić będzie nazwę „Dzieci Indygo” a pierwszy jej tom, ma tytuł „Szklana Góra”. Głównymi bohaterami są Rei – Sierota rasy Yobi, który trafia na statek „Orzechowa Sue” po tragicznym wypadku i właściciel owego środka transportu – Shin – jeden z 5 Kouchi (strażników świata). Więcej dowiecie się wkrótce.

O ile pierwszy tom to przygotowanie się do pisania reszty i ma służyć jako wprowadzenie czytelnika w świat i zagęszczenie fabuły, o tyle w kolejnych tomach skupię się głównie na rozbudowie warstwy emocjonalnej, psychologicznej i filozoficznej. Nie oznacza to jednak, że braknie tych elementów w pierwszej części, po prostu będzie ich troszeczkę mniej… nie chcę zaczynać zbyt drastycznie 😛

Dzięki wielkie za zainteresowanie tym wpisem. Każdego, kto się tutaj pojawia uważam za wspaniałą osobę bo wasza obecność daje mi motywację do działania. Wiem, że powtarzam to dość często ale jest to czysta prawda. Moja wdzięczność nie zna granic! Pozdrawiam bardzo serdecznie! Widzimy się w kolejnym wpisie!

P.S. Piszę według planu, który sporządziłem na podstawie tego wpisu.

P.S. 2: Nie każdemu z łatwością przychodzi zapamiętanie nazwy Shin-GEEK więc można ten blog znaleźć również pod adresem zielonypisze.pl

Daj znać innym!

shares