Przegląd Portfela £2 – Oszczędności

Paragony

Witam wszystkich bardzo serdecznie w drugim wpisie z serii, w której badamy moje zarobki i wydatki. 😛 Dzisiaj oprócz przeglądu poruszymy temat oszczędności. Zaczynamy!

Przegląd

W poprzednim tygodniu stan konta wynosił £307,38. Musiałem zrobić małe zakupy, zjadłem na mieście, wykupiłem 4-tygodniowy bilet autobusowy, wysłałem dokumenty do urzędów i znajomych i opłaciłem iTunes. Co widać na obrazku poniżej.

Wydatki i Oszczędności
Wydatki i Oszczędności

Komentarz

Życie w UK i tutejsze ceny nie przestają mnie zadziwiać. Zakup jedzenia na 2 tygodnie kosztuje mnie tyle ile zarabiam w 3-4 godziny w pracy. Jak pisałem wcześniej, co tydzień w ramach nagrody kupuję sobie milkshake’a – niewielki wydatek. Chcąc zaoszczędzić czas na gotowanie, zjadłem w fast-foodzie Subway. Normalnie bym tego nie zrobił ale w sobotę niespodziewanie zadzwonili do mnie abym poszedł zastąpić znajomego w pracy. Nie chciałem tracić więcej czasu na gotowanie.

Póki nie oszczędzę na rower nadal jestem skazany na transport publiczny, co kosztowało mnie £44. Przydaje się też ciepła woda do mycia garów… i siebie 🙂 Gaz jest tutaj „na kartę”. Idzie się na pocztę i zasila konto kredytami, zupełnie jak telefon. Przy okazji wysłałem listy (około £10).

 Wyciągając pieniądze na gaz i przesyłki, wziąłem z bankomatu £40. Nie byłem pewien ile będą mnie te usługi kosztować dlatego na obrazku widnieje kwota £10 jako „wyciągnięte z bankomatu” – jest to po prostu reszta, która mi została. Do rachunku dochodzi comiesięczna opłata za iCloud, niebagatelna sumka…. £0.78.  Na końcu pojawia się tajemnicze „wyrównanie do 10”, tutaj wkraczają…

Oszczędności

Było o tym jak wydałem kasę, teraz powiem, jak wygląda (w moim przypadku) jej oszczędzanie.

Otworzyłem konto oszczędnościowe w Bank of Scotland. Specjalnie wybrałem osobny (ale partnerski) bank, niż ten w którym prowadzę swój rachunek bieżący. Dzięki temu nie będzie mnie kusiło aby wyciągnąć z niego pieniądze. Co tydzień odłożę tam 150 funtów (troszkę mniej niż połowę zarabianej sumy). 2/3 z tych pieniędzy to oszczędności na studia a 1/3 to pieniądze na przyszłą emeryturę. Czyli za rok powinienem mieć tam  (52 x £150) £7800. Całkiem dobry wynik. Ale nie wystarczająco zadowalający. Spróbuję więc jeszcze jakoś dorobić (przez najbliższy tydzień poszukam swoich możliwości i przedstawię je w kolejnym wpisie z tej serii).

[W tym tygodniu nie przelałem tych £150, bo nie dostałem jeszcze pocztą klucza do aktywacji konta, w przyszłym tygodniu przeleję tam 300 funtów.]

A co z tajemniczym „wyrównanie do 10”?

Zbieranie końcówek

Codziennie wieczorkiem poświęcam 5 minut aby do arkusza Google wklepać, ile pieniędzy danego dnia wydałem. To dobry nawyk, który pozwala lepiej się kontrolować. Jednocześnie przelewam na osobne konto oszczędnościowe całą resztę z zaokrąglenia do 10.

Co to znaczy? Jeśli mam na koncie np. £143,68 to £3,68 przelewam na konto oszczędnościowe. Jeżeli mam £488,33 to przelewam £8,33. Tak małe sumy nie są za bardzo odczuwalne. Myślałem o zaokrąglaniu do 5 albo po prostu do całych funtów (przelewanie wyłącznie pensów) ale nie wydaję aż tyle, żeby ewentualna utrata nawet 70 funtów (gdybym codziennie przelał £10) mogła mi specjalnie utrudnić życie.

Kategorie kont

Na rachunku bieżącym trzymam aktualnie aktywne pieniądze – takie, które wydaję prawie codziennie na potrzebne rzeczy. Wydaję mniej niż zarabiam (nawet po odliczeniu przelewów na konto oszczędnościowe i ucięciu końcówek) więc kwota na koncie cały czas rośnie. Gdy przekroczy £1000 otworzę kolejny rachunek – poduszkę finansową (pieniądze „w razie czego”, które powinny starczyć na utrzymanie się przez 2 lata bez pracy). Ten typ zabezpieczenia sugeruje zrobić Michał Szafrański w swojej książce Finansowy Ninja.  

W Bank of Scotland mam konto na oszczędności związane z emeryturą studiami i w Lloyds, osobne konto na mini-oszczędności. Te drugie przeznaczać będę na wszystkie małe inwestycję. Pierwszą z nich jest zakup roweru, kurtki przeciwdeszczowej (przecież to Szkocja) i funkcjonalnego plecaka, który pozwoli mi łatwo zabrać do pracy ubranie na zmianę i jedzenie, tak aby się to nie rozwaliło. Szacunkowo, potrzebuję na to łącznie około 250-300 funtów ale będę monitorował stan konta i oferty w sklepach tak aby jak najkorzystniej kupić te rzeczy. Kolejny wydatek po tych zakupach będzie już bardziej ambitny – komputer firmy Apple, który pozwoli mi o wiele wydajniej pracować (około 3,5 tys funtów).

Paragony

Na koniec w celach poglądowych wrzucę paragony z tego tygodnia (te, które udało mi się zachować), żeby pokazać ile kosztuje życie w UK. Nie ukrywam, że staram się jeść zdrowo ale i smacznie co lekko podwyższa koszty utrzymania ale nie są to, aż tak znaczące różnice (zdrowie jest w końcu bezcenne 😉 ).

 

Paragony
Paragony

To by było na tyle w tym tygodniu, jeżeli chodzi o Przegląd Portfela. Za tydzień kolejny wpis z tego cyklu. Codziennie piszę coś na tym blogu ale nie codziennie publikuję (niektóre wpisy zajmują mi kilka dni, głównie ze względu na pracę i wolne połączenie internetowe). Mam nadzieję, że informacje tutaj zawarte są dla Was przydatne.

Przy okazji dodam, że niedawno wróciłem na Snapchat.  Zapraszam do śledzenia 😉 Chętnie też odpowiadam na Snapy. Kod do zeskanowania:

Snapcode: Zielony.Mowi
Mój Snapcode – Zielony.Mowi

Jeżeli macie jakieś pytania to piszcie śmiało. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie! Do przeczytania!

Daj znać innym!

shares