Dzieci Indygo ✎2 – Forma Świata – Verendia

Gdy stwierdziłem, że zbiorę wszystkie swoje kreacje fikcyjnych światów do kupy i utworzę z nich coś nowego, byłem bardzo podekscytowany a zarazem troszeczkę przerażony. Ilość elementów, które są potrzebne, aby zaistniała funkcjonująca forma świata przedstawionego, jest ogromna. Trzeba też postawić sobie jasną granicę co do zagłębiania się w szczegóły podczas takiego przedsięwzięcia.

Od ogółu do szczegółu

Istnieje wiele szkół tego jak pisać książki i opowiadania. Niektórzy ludzie po prostu siadają i piszą (podobno tak robił Terry Pratchett), inni najpierw skrupulatnie się przygotowują a następnie obwijają szkielet fabułą. Są też tacy (w tym ja), którzy lubią sobie rozplanować działanie, przemyśleć szkielet i zacząć go rozbudowywać a następnie płynnie połączyć ze sobą elementy. Jest pewna technika, w którą idealnie można wpisać takie działanie. Nazywana jest „metodą płatka śniegu” i została opracowana przez Randalla Ingermansona, który opisał ją na swoim blogu. Technika ta polega głównie na stworzeniu jak najprostszego szkieletu fabuły a później rozbudowywaniu go coraz bardziej i bardziej. W ten sposób fraktalnie powiększamy proste opowiadanie do postaci powieści.

Nie wiem czemu, wiele ludzi ogranicza się z tą metodą tylko do tworzenia fabuły. Moim zdaniem idealnie nadaje się ona do opracowywania niemalże wszystkiego co wymaga wcześniejszego rozplanowania. Zarówno postacie, świat przedstawiony jak i klimat czy emocje. Instynktownie używałem tej metody odkąd tylko zacząłem pisać opowiadania.

Tworzenie świata przedstawionego

W kolejnych postach będę opisywał cały świat mojej książki – od najbardziej ogólnych rzeczy aż po małe miasta, wioski jaskinie lasy itp.

W tym poście przedstawię Wam, jak wygląda mapa i kształt Verendii, czyli miejsca, w którym położone są wszystkie kontynenty. Celowo unikam słów takich jak planeta czy wszechświat. Dlaczego? Bo w mojej książce ich po prostu nie ma. Cały świat, w którym dzieje się powieść jest ograniczony (ma to swoje wytłumaczenie w późniejszej fabule). Nie ma tam gwiazd ani planet, jest po prostu Verendia i ma ona swój nietypowy kształt. W dzień oświetla ją tzw. Szepard Solarny a w nocy zaś Szepard Lunarny – często nazywane są one po prostu Solarem i Lunarem. Verendia ma kształt dość płaskiej miski z otworem na samym środku. Pięć kontynentów rozłożone jest wokoło dziury do której zlewają się morza i oceany. Nad otworem unoszą się Isil Divae – Latające Wyspy.

Mam nadzieję, że zaczęło to Was choć  ciut interesować 😉

Forma świata w skrócie

Czy to wszystko? Nie do końca. Istnieją jeszcze dwa inne „wymiary” oddzielone od Verendii. Nazywane są one Krainą Światła i Krainą Mroku.

Cała forma świata jest więc następująca:

Dwa wymiary – mroku i światła – otaczają przeogromną Verendię, na której znajduje się pięć kontynentów, zebrane wokół Latających Wysp a całość oświetlana jest przez Solar i Lunar.

Forma Świata
Poglądowy rysunek Verendi

Rysunek jest dość dziecinny ale ma służyć jedynie przedstawieniu zamysłu, tak aby był łatwiej zrozumiały. Później przedstawię dokładniejszą mapę świata z prawidłowym kształtem wszystkich kontynentów itp.

Jedziemy dalej!

Kontynenty

Każdy z nich jest z jednej strony budowany na „duchu” jakiejś społeczności znanej z naszego świata. Czasem nawet jest to przemieszanie się kilku różnych, oddalonych od siebie kultur. Z drugiej strony, starałem się możliwie uciec od stereotypizacji. Nie jest to łatwe w tym przypadku, bo opieranie się na kulturach i społecznościach, które znamy, często narzuca im jakieś zachowania i stylistykę. Dlatego za każdym razem, próbuję wydobyć z nich jak najwięcej pozytywnych aspektów i uformować w coś ciekawego a jednocześnie wszystko co jest kojarzone z daną społecznością, grupą w sposób stereotypowy, staram się przełamać i robią zupełnie odwrotne od spodziewanych założenia.

Porównanie z naszym światem

Zdecydowałem się na takie rozwiązanie, głównie dlatego, że łatwiej przedstawić odbiorcy świat, zahaczając o coś, co już zna. Muszę teraz pamiętać wyłącznie o tym, aby uświadamiać go regularnie o różnicach pomiędzy naszym światem a tym z książki. Nie jestem oczywiście pierwszą osobą, która się za coś takiego zabrała.

Forma świata obok świata

Na swój sposób zrobił to Philip Pullman w swojej znakomitej serii Mroczne Materie („Złoty Kompas” i kolejne części), jak i w zasadzie większość fantastów, począwszy od Tolkiena a kończąc na bardzo prostej koncepcji J.K. Rowling, która w serii o Harrym Potterze, zbudowała swój magiczny świat dosłownie obok naszego, co pozwoliło niejednokrotnie na umieszczanie w książkach zabawnych anegdotek, przy porównywaniu tych światów do siebie nawzajem.

Moja wersja

Nie chcę iść w tę stronę i nie zamierzam w bezpośredni sposób konfrontować bohaterów moich historii z naszą rzeczywistością.  Głównie dlatego, żeby nie wymuszać pustej kontrowersji. Wolę aby czytelnik spojrzał na przedstawione sytuacje jako potencjalną możliwość tego co się może stać, wychwycił analogię w schematach postępowania i mógł je odnieść do własnego życia w bardziej uniwersalny sposób. Nie mówię, że w przypadku sąsiadującego świata było by to niemożliwe ale na pewno powodowało by więcej niechcianego szumu. Inteligentni ludzie i tak załapią przekaz 😉 Dobra historia to taka, która mimo własnego kontekstu, znajdzie swoją wartość w wielu innych sytuacjach.

Verendia – Podział

Jak już powiedziałem główny świat dzieli się na 5 kontynentów:

  • Yaja – Kontynent wschodnio-azjatycko–indiański
  • Urobia – Bardziej Europejska część świata z wieloma skupionymi, małymi krajami o różnych kulturach
  • Noctra – Kontynent wyrzutków
  • Es::Goth – Kraina lodu, pełna podziemnych jaskiń.
  • Abrasi – Połączenie kultur arabskich, latynoskich, afrykańskich i południowo-amerykańskich

Każde z tych miejsc ma swój specyficzny klimat i tak jak w naszym świecie, różni się mocno nawet wewnętrznie (tak jak np. Szwecja różni się od Hiszpanii, Meksyk od Chile, Rosja od Japonii a Alaska od Waszyngtonu).

W kolejnych postach będę opisywał z osobna każdy kontynent. Następnie przejdziemy w jeszcze bardziej szczegółową warstwę, wtedy poznacie dokładniej konkretne państwa a na końcu skupimy się nad ważniejszymi w tym świecie miastami, częściami świata przyrody (lasami, górami itp.), żeby płynnie przejść do warstwy społeczeństw i opracować ich mechanizmy i funkcjonowanie. Forma świata mojej książki to całkiem spore uniwersum 😉

Nazewnictwo

Przy okazji dodam, że niektóre nazwy miejsc celowo przypominają ich odpowiedniki z naszego świata, czasem nazwa jest zaszyfrowaną sugestią, jeżeli ktoś ją odkryje to wtedy łatwiej zauważy analogię i problematykę albo ukryty żart. Lubię takie gierki słowne i dlatego planuję umieścić ich całe mnóstwo w swojej powieści. Zarówno proste jak i bardziej złożone albo wymagające jakiejś wiedzy z historii czy pop-kultury.

Okej! To by było na tyle w tym wpisie, zapraszam do kolejnych, zarówno tych związanych z pisaniem książki jak i wszystkich innych. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie. Tutaj znajduje się plan wpisów z tej kategorii. Pozdrawiam bardzo serdecznie! Do przeczytania!

Daj znać innym!

shares